Topory
https://forum.topory.org/

Pytanie do ogrów..ee znaczy orgów
https://forum.topory.org/viewtopic.php?f=39&t=1501
Strona 1 z 2

Autor:  Sulik [ 23 cze 2012, 13:01 ]
Tytuł:  Pytanie do ogrów..ee znaczy orgów

Wybieramy się do was na Toporiadę, gdyż melanżowy klimat oraz grillowa lokalizacja bardzo odpowiada mnie i grupie znajomych.
W ich i swoim imieniu muszę uprzedzić, że przyjedziemy w 4 lub 6 osób na czterech warcząco-pierdzących moturach. No i teraz pytanie czy teren jest zamknięty?, co by nam leśne krzaty nie wzięły bajków na przejażdżkę nocą (nie to, żebym krzatom żałował ale wiecie jak to jest).
Drugie pytanie, czy na miejscu będzie można odświeżyć swoje zwłoki pod jakimś prysznicem.

To tyle na razie.
Pozdrawiam.

Autor:  Ślimak [ 23 cze 2012, 13:36 ]
Tytuł:  Re: Pytanie do ogrów..ee znaczy orgów

Teren jest zamknięty czysto teoretycznie (drewniany płotek w ruinie) garaży niestety na terenie nie ma, jedyne co mogę polecić to zostawienie motorów pod akredytacją, tam się ktoś kręci do późnych godzin nocnych, więc może mieć oko, ale ze względów oczywistych nikt odpowiedzialności za nie nie weźmie.

Prysznice są, wody ciepłej nie ma. :P

Autor:  Mag [ 24 cze 2012, 00:17 ]
Tytuł:  Re: Pytanie do ogrów..ee znaczy orgów

Znam ludzi, którym nawet alkohol z namiotu nie zginął, a wy się o motocykle martwicie. W najgorszym wypadku ktoś na nich zaśnie :).

Autor:  Ślimak [ 24 cze 2012, 07:15 ]
Tytuł:  Re: Pytanie do ogrów..ee znaczy orgów

Ja sądzę, że tu bardziej chodzi o to, żeby jakiś kozak nie zaczął po pijaku jeździć i sobie/komuś krzywdy nie zrobił. Ogólnie na Toporiadzie wskazane jest nie upijanie się do zerwania filmu przed sobotą godziną 24, ;) więc powinno być bezpiecznie.

Autor:  Sulik [ 24 cze 2012, 10:07 ]
Tytuł:  Re: Pytanie do ogrów..ee znaczy orgów

Chodzi po części o bezpieczeństwo maszyn a po części o bezpieczeństwo ludzi. Ktoś może po chmielu chcieć sobie zrobić fotkę z motocyklem i sobie wsiądzie, bak porysuje sprzączką od paska a zsiadając motocykl przewróci. Może i się nic nie stanie ale dla właściciela pojazdu rysa na lakierze potrafi wprowadzić w berserk. Nie mówiąc już o tym, że jak 240 kilo metalu spadnie komuś na nogę to może być kuku. Mnie się wydaje, że to jest w ramach zdrowego rozsądku: nie moje - nie ruszam. Niestety po kilku zlotach i zostawianiu motoru w centrum miasta okazało się, że ludzie nie mają hamulców.
Fajnie byłoby mieć miejsce, w którym nikogo nie będzie kusiło ale jak nie ma to spoko, przekażę reszcie. Mnie to nie odstrasza bo moja maszynka ma blisko 20 lat i wiele jej już nie zaszkodzi. Dzięki za info i pozdrawiam.

Autor:  k8 [ 24 cze 2012, 16:35 ]
Tytuł:  Re: Pytanie do ogrów..ee znaczy orgów

Sulik napisał(a):
Chodzi po części o bezpieczeństwo maszyn a po części o bezpieczeństwo ludzi. Ktoś może po chmielu chcieć sobie zrobić fotkę z motocyklem i sobie wsiądzie, bak porysuje sprzączką od paska a zsiadając motocykl przewróci. Może i się nic nie stanie ale dla właściciela pojazdu rysa na lakierze potrafi wprowadzić w berserk.


Skoro interesuje Was jak to określiłeś "melanżowy" klimat Toporiady to niestety proponuję się zastanowić dwa razy nad przyjazdem, możecie się rozczarować...bo nikt z organizatorów na melanż w trakcie trwania konwentu nie zezwoli...a i nikt nie będzie pilnował Waszych skarbów skoro zamierzacie przyjechać i pić...

Autor:  Sulik [ 24 cze 2012, 18:40 ]
Tytuł:  Re: Pytanie do ogrów..ee znaczy orgów

O.o Agresja!
Źle mnie zrozumiałeś kolego, ale może dlatego, że ja trochę starszy jestem i w moim pokoleniu melanż oznaczał wyluzowanie, chillout, nie koniecznie alkoholowy. Tak więc mój błąd. Chodzi nam właśnie o wyluzowanie, pogranie w DEDEKI i wciągnięcie kiełbachy z ogniska.

Co do motocykli (motor to masz w pralce :P) nikt nie każe wam ich pilnować :D Zapytałem grzecznie o miejsce na motosy, nie ma, w porządku, dziękuję, przekazałem kolegom i dziś już wiem, że najprawdopodobniej przyjedziemy tylko w 2jkę. Case closed!
Pozdrrrawiam!

Autor:  Tomasz Smok Wolski [ 25 cze 2012, 16:05 ]
Tytuł:  Re: Pytanie do ogrów..ee znaczy orgów

Ja tam problemu nie widzę zawsze można przypiąć motocykl do drzewa i przykryć pokrowcem w miejscu mało uczęszczanym, a sadze ze znajdzie się jakaś miejscówka co można tam zapakować transporter i nie mieć zamartwień - choćby kibel w którym nadal pewnie nie ma muszli a zamknięty jest na stałe i stoi pusty.

Ostatecznie można ze sobą zabrać namiot dla wierzchowców mechanicznych coby miały gdzie spać i nie rzucać się w oczy.

Autor:  Jankes [ 25 cze 2012, 18:19 ]
Tytuł:  Re: Pytanie do ogrów..ee znaczy orgów

jestem jednym z organizatorów i nie widzę problemów z motocyklami. Jak napisał Smok zawszę można gdzieś je wstawić, a na koniec chcę przypomnieć, że przez
7 TOPORIAD nic nikomu nie zginęło najwyżej zapodziało a potem się znalazło w tym samym miejscu gdzie zostawił je uczestnik tylko biedak zapomniał gdzie to było. :)

PS. Co do wieku i melanżu ja też mam swoje lata i doskonale się bawię na konwencie już siódmy rok.

Autor:  Grzybek [ 26 cze 2012, 13:43 ]
Tytuł:  Re: Pytanie do ogrów..ee znaczy orgów

Potwierdzam, że na Toporce można spokojnie zostawić w namiocie portfel, dokumenty i komplet kluczy do mieszkania i nikt tego nie ruszy (przynajmniej dotąd nie słyszałam, by się kiedykolwiek zdarzyło). Konwent ma swoistą, wyluzowną atmosferę i różne szalone rzeczy ludziom tam do głów wpadają, ale cudzej własności prywatnej nikt nie rusza (co innego elementy wystroju obozów, te często kończą jako trofea w innych obozach ;))
Myślę, że motocykle, jeśli zostaną postawione pod jakimś drzewem i na poboczu, gdzie nikt na nie przypadkiem nie wpadnie, powinny być bezpieczne. Choć fakt, nikt deklaracji nie podpisze, że będzie ich pilnował.

Strona 1 z 2 Strefa czasowa: UTC + 1
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
http://www.phpbb.com/