Topory
Toporiada
Złote Topory
Rawa Gra Szanty
Teraz jest 22 maja 2018, 16:40

Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 183 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 13, 14, 15, 16, 17, 18, 19  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Kwiatki z Sesji
PostNapisane: 17 mar 2014, 10:53 
Offline
Wikingowski überaxe
Wikingowski überaxe
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 18 maja 2008, 18:21
Posty: 712
Lokalizacja: Rawa Maz.
Polubił post: 78 razy
Polubiono jego post: 145 razy
Na ostatniej sesji padła mała anegdotka :)

Przedwieczny Dziadek tak tragicznie rzuca kostkami, że nawet jak ze złości spuścił w kiblu Xarionową k12, to w szambie i tak wypadło 1 :D

_________________
"Ludzie nigdy z takim przekonaniem i z taką radością nie angażują się w czynienie zła jak wówczas, gdy czynią to z pobudek religijnych".
-Blaise Pascal


Lubią to!: 3 osób
Bananidło(17 mar 2014, 12:35), Jankoś(17 mar 2014, 21:37), Olynka Badi(01 kwi 2014, 23:44)
Góra
  Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Kwiatki z Sesji
PostNapisane: 07 maja 2014, 23:25 
Offline
Cuś na kształt tasaka
Cuś na kształt tasaka
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 04 lis 2008, 17:45
Posty: 55
Lokalizacja: Łódź/Katowice
Polubił post: 10 razy
Polubiono jego post: 9 razy
Monatsyr majówkowy, ten co zawsze ;)

Jankoś – MG,
Lemek – Bożywoj Zaplikowski,
Pery – Inki, znaczy Jose,
Ania – Katarzyna Zaplikowska,
Alutek – Ikari, nowa zwiadowczyni, Gordyjka,
Kanem – Fernando, zakonny rycerz Karyjski.


Od paru sesji jesteśmy w pościgu za demonem, który ściga dziecko Bożywoja i Szept. Przeszukaliśmy już Valdor, Agarię, teraz czas na Karę.
Więc podróżujemy kierując się mglistymi wskazówkami, gdzie owe dziecko aktualnie się znajduje... W końcu trafiamy do pewnego klasztoru, pewni, że je tam znajdziemy. Niestety, dziecka brak, dwa dni temu pojechało dalej, bo demon był za blisko... standard... Jednak Inkwizytor, korzystając z faktu, że już znaleźliśmy się w klasztorze, postanowił odprawić mszę.
Reszta drużyna stwierdziła, że nie ma co tracić czasu, szykuje się do drogi...
Katarzyna poszła po Inkiego. Zastaje go na środku kaplicy pełnej modlących się mnichów. Pyta się więc stojącego najbliżej:
-Daleko jeszcze? – wskazując głową na Inkiego.
-Jeszcze liturgia słowa – odpowiada zdziwiony mnich;
-Dałbyś radę go zamienić? – Katarzyna błyskotliwie wymyśliła sposób na szybsze wyruszenie dalej...

Ruszamy więc dalej. Po drodze, jak to u nas, Bożywoj kłóci się o coś z Katarzyną, później z Inkwizytorem, w końcu wykrzykuje do tego ostatniego:
-Tu jest Kara! Tu wszędzie są księża!
-Tak, powoli myślę, że to jest kara
– po nosem dopowiada zniesmaczona Ikari...

Jedziemy dalej, napotykamy się na prawie martwego wieśniaka. Drużyna zaczyna się kłócić, czy iść sprawdzić, co mu zaszkodziło, czy jechać dalej, trochę to trwa, w końcu zniecierpliwiona Katarzyna postanawia rozwiązać ich dylemat, ruszając galopem na zwiad...
MG opowiada, że widzi 6 kopców ułożonych z kamieni z powtykanymi w nie krzyżami, różańcami itp., oraz ludzi, którzy je rozbierają.
Katarzyna postanawia zdać raport reszcie:
-Inki, ja się na tym nie znam, ale tam Ci jakieś relikwie [brak kultury]...

Dojechaliśmy do kolejnego klasztoru, oczywiście dziecka brak, jednak brak również jakichkolwiek innych śladów życia. Katarzyna znów postanawia nie czekać na deliberacje filozoficzne reszty, przeszukuje klasztor, co nie kończy się za dobrze – została na chwilę opętana i strzeliła do mnicha (myśląc, że to atakujące ją deviria). Mnich jeszcze dycha, pobieżnie go opatrujemy i okopujemy się z nim w kaplicy. Przychodzi ranek, Pery pyta się MG:
-Mnich dożył?
-Nie. - krótko odpowiada Jankoś.
-Ale zmarł? - słuchać głos zdziwnionej Alicji...

Następnego dnia kontynuowaliśmy, kfiatki jutro ;)

_________________
"nie karmić turystów"


Góra
  Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Kwiatki z Sesji
PostNapisane: 19 maja 2014, 19:22 
Offline
Cuś na kształt tasaka
Cuś na kształt tasaka
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 04 lis 2008, 17:45
Posty: 55
Lokalizacja: Łódź/Katowice
Polubił post: 10 razy
Polubiono jego post: 9 razy
Jankoś – MG,
Lemek – Bożywoj Zaplikowski,
Pery – Inki, znaczy Jose,
Ania – Katarzyna Zaplikowska,
Alutek – Inkari, nowa zwiadowczyni, Gordyjka,
Kanem – Fernando, zakonny rycerz Karyjski.

Zwiedzanie Kary ciąg dalszy. Zbliżamy się do Zamku Rycerzy Zakonnych, po drodze już dowiadując się, że jest on oblegany przez wojska Kardynała i Inkwizycji.
Nie bardzo nam to pasuje, bo chcemy się dostać do środka – a ciężko się przebijać przez 1000 chłopa wojska...
Na szczęście, znaleźliśmy armię najemników agaryjskich na kontrakcie z Rycerzami Zakonnymi, którzy nie dość, że zdradzają nam miejsce, gdzie najłatwiej się dostać pod mury, to jeszcze dają 10 swoich, żeby z nami tam podążyli.
Na jednym z postojów Bożywoj nie zgadza się w czymś z dowodzącym nimi sierżantem, uzasadniając swoją rację takimi słowami:
- Sierżancie, ile macie lat?
- 42 – odpowiada sierżant
- To jak będziecie mieli tyle co ja... 39.... - pewny siebie kontynuuje pan Zaplikowski...

Udało nam się przejąc plany wroga (Kardynała), które mówią o ukrytym tunelu prowadzących z pól do zamku. Problem jest taki, że akurat w tym miejscu stacjonuje ponad setka żołnierzy Kardynała.
Na dodatek, podczas przejmowania planów Katarzyna dość mocno oberwała, przez co przez cały dzień była nieprzytomna. W końcu jakoś dochodzi do siebie i zaczyna wtrącać się w planowanie akcji. Jej komentarze niezwykle wkurzają Bożywoja, do tego stopnia, że postanawia iść szukać pomocy u Inkiego... w spowiedzi. Zaczyna więc:
- Fratrze, pobłogosław mnie, bo zgrzeszyłem....
- Nie jeden raz – masz dziecko z demonem, piłeś na służbie, bluźniłeś i [brak kultury]... –
wkurzona Katarzyna na swój sposób chce mu ułatwić wyjawianie grzechów...
- Fratrze, pobłogosław mnie, bo zgrzeszę – zmienia formułkę Bożywoj.

Szybkie dojście do siebie Katarzyny wzbudziło podejrzenia Inkiego. Zaczął więc uważniej przyglądać się członkom agaryjskiego oddziału podróżującego z nimi. Jeden z agaryjczyków w szczególności zwracał na siebie uwagę, w dodatku dziwnie blisko trzymał się Bożywoja...
W pewnym momencie zainteresowanie Inkiego zauważyła Katarzyna:
- Kogo znowu będziesz palił? – zwróciła się z pytaniem do Inkwizytora.
- Jesteś w kolejce, nie martw się
– jak zwykle miło odpowiedział jej Jose
- Bo wiesz, ja nie chcę się palić z jakimś plebsem...

Dalej to już popłynęliśmy... w pewnym momencie MG prowadził w zasadzie 4 odrębne sesję dla 5 graczy (każdy z nas miał własną wizję rozwiązania problemów, albo stworzenia nowych ;) )
Padło nawet parę komentarzy na ten temat:

- Jak rozpętałem wojnę karyjsko – karyjską... w kolorze.

- Ile tu jest stron konfliktu? - pytanie Ani po którymś z kolei zwrocie akcji i zmianie sojuszów
- Policz le jest graczy... - zgodna z prawdą odpowiedź Kanema.


W końcu jakoś udało nam się zakończyć bitwę - po tym jak wojska Kardynała oraz Rycerzy zakonnych, walczące do tej pory po przeciwnych stronach zaczęły obrywać ze strony wkurzonych agaryjczyków pod dowództwem pijanego Bożywoja i wkurzonej Kaśki.
Problem był tylko w tym, że nie wiedzieli jak przekazać agaryjczykom, że mają przestać atakować.
- Poślijcie posłańca do Bożywoja – wpadła na pomysł Inkari
- Przez tunel czy chcecie go wyrzucić przez blanki? - uprzejmie zapytał Fernando, spoglądając na gotowych do wystrzału agaryjczyków i pijanego Bożywoja na koniu, który właśnie zaczyna wydawać rozkaz...

Kurtyna, dziękuję.

_________________
"nie karmić turystów"


Góra
  Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Kwiatki z Sesji
PostNapisane: 02 wrz 2014, 19:52 
Offline
Polucja drwala
Polucja drwala
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 06 cze 2014, 19:49
Posty: 200
Polubił post: 41 razy
Polubiono jego post: 18 razy
Moja pierwsza sesja Łorhamsa czyli 'Niezbyt poważne polowanie na smoka'
Trojden - MG

Jankoś - Galgrim, krasnolud, w kij nie pamietam kto
Hunter - Daldrim, krasnolud, niby-naukowiec, niby-inżynier
Tęcza - Thaldrim, krasnolud, wojownik
Ja - Gerard, człowiek, łowca nagród, który dobrze pilnuje wozu


Ekipa doszła do wniosku że idzie zajumać zaliczkę z questu ze smokiem, po czym akcja nabiera coraz więcej % (jak to wśród krasnoludów) i traci mocno na wartościach intelektualnych.

Galgrim odnośnie zaginionych owiec:
- Latały po lasach to zjadły je wilki, kransoludy albo inne drapieżniki...

W podróży, w kontekście preferencji seksualnych Daldrima:
Thaldrim - Dobre sranie to jak połowa ruchania!
Galgrim - ..w jego przypadku to raczej w drugą stronę..

Sprzeczka apropo okolicznej nawiedzonej wieszczki, uzdrowicielki czy kij wie kogo tam dla tej wioski:
Thaldrim - Ale ona nie z tych..
Daldrim - ...Każda jest z tych.
Galgrim <z myślą o dobrej ripoście> - Ale ona nie owca!
Daldrim <spokojnym głosem> - Dobra owca to jak dwa srania..

Apropo srania... Thaldrim w karczmie wychodzi do kibla..
- wysrałem się
MG <z cyklu miniquestów> - było ciężko..

Przedstawianie się wcześniej wspomnianej kobitce, czyli wieczorne podboje Galgrima i Thaldrima:
Thaldrim: - Oto Galgrim Ruchawica! .. ale przydomek nietrafiony.

Zarywania ciąg dalszy:
MG jako wybredna przedstawicielka rasy ludzkiej (pacz UP):
- To wy jesteście tymi krasnoludami co wyrwali mnie z transu?
Galgrim - Tak i zaprosiła nas Pani na noc ^^
Thaldrim: - A to się dobrze składa bo nie mamy opłaconego pokoju ^^ x2 + spojrzenie Tęczy z cyklu <If you know what i mean>

Krasnolud tak łatwo nie ustępuje czyli nastawianie nosa Thaldrima:
Thaldrim - Pierwszy rzut okiem i od razu widać że nos mi stoi ^^.

I don't know when. Każdy krasnolud wie lepiej:
Daldrim - ..[brak kultury] same..
Thaldrim - Nie mówi się tak o zmarłych.. Pipy..


Więcej grzechów nie pamiętam...
Wybaczcie że ominąłem pozostałą część tej genialnej sesji :> Dopiszcie swoje jeśli coś pamiętacie.

_________________
Obrazek
Gdy zapomnisz jak żyć człowieku:
Wikingowie dzień pracy rozpoczynali od kawy i lucky strike`a.
a potem szli gwałcić, palić i mordować.


Lubią to!: 1 osób
Jankoś(02 wrz 2014, 20:26)
Góra
  Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Kwiatki z Sesji
PostNapisane: 11 lis 2014, 15:47 
Offline
Polucja drwala
Polucja drwala
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 06 cze 2014, 19:49
Posty: 200
Polubił post: 41 razy
Polubiono jego post: 18 razy
Warhammer pt: Kontrabanda

MG - Jankoś
Baltazar - Trojden (czlowiek, kupiec/przemytnik)
Elar - Tęcza (elf, wojownik czy ktoś)
Karlsztajn - Ahmed (niedomyty człowiek, rycerz herbowy)
Erwin - ja (człowiek, nibymag)
Gerlok - Loniu (krasnolud, rzemieślnik <chyba>)

Ogólnie sfory, potwory i gondory.

Jankoś i Trojden o rzutach:
- Rzuć sobie na Inicjatywe.
- Będzie dobrze... Nie jest dobrze.

Takie tam luźno na sesji:
- W waszym kierunku przez drogę..
- ..Przez pola, pędzi fasola. (Loniu, "o drodze")

W kontekście genialnych rzutów:
- Droga kochana melepeto.
- Do Ciebie. (Tęcza patrząc na Trojdena)

Leży w wozie Karl (Ahmed) rąbnięty bełtem przez Baltazara na co Baltazar (Trojden):
- Chyba Cię zwolnie..

O trudnych sytuacjach i wyborach na sesji:
<<Wysyłamy kogoś w las aby poszukać ziomka Elara ale jest problem z widzeniem w nocy i powrotem z gęstwiny.>>
Jankoś, Trojden, Ahmed i Ja:
Jś - Czy ktoś z was ma tropienie?
T - Ja mam mocną głowę.
A - Ja etykietę.
J - A ja mam pomysł!

Trojden i mądre pytania oraz opowieść o Staśku by Loniu:
- A Pan, Panie Gerloku, wie Pan kto to jest?
- To był Stasiek z rozstaja, mieszka przy karczmie, jego brat ma woły...

Stasiek - człowiek ze strzałą w szyi (r.i.p.), w tym momencie okazjonalnie nagi.
Gerlok:
- Trzeba coś z nim zrobić.
Baltazar:
- Związać? Może się obudzić? Czy nie? Czy jest już martwy?

Loniu, Tęcza i Trojden (w kolejności) o skalpie z owego jegomościa:
- Ty ten tatuaż sobie zasól bo Ci skapieje.
- Tak właśnie zrobię.
- Smacznego.


Więcej, nie spisałem.. (i bardzo dopszz!)

_________________
Obrazek
Gdy zapomnisz jak żyć człowieku:
Wikingowie dzień pracy rozpoczynali od kawy i lucky strike`a.
a potem szli gwałcić, palić i mordować.


Lubią to!: 1 osób
Jankoś(11 lis 2014, 16:52)
Góra
  Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Kwiatki z Sesji
PostNapisane: 17 lis 2014, 01:27 
Offline
Ciupozka ch... zbója
Ciupozka ch... zbója
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 06 wrz 2008, 13:02
Posty: 194
Polubił post: 3 razy
Polubiono jego post: 29 razy
Przez łąki, przez pola ...
https://www.youtube.com/watch?v=CnBkMpZmCiE


Góra
  Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Kwiatki z Sesji
PostNapisane: 28 lis 2014, 20:51 
Offline
Ciupozka ch... zbója
Ciupozka ch... zbója
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 29 lip 2013, 14:51
Posty: 196
Polubił post: 11 razy
Polubiono jego post: 24 razy
Warhammer pt: Kontrabanda

MG - Jankoś
Baltazar - Trojden (czlowiek, kupiec/przemytnik)
Elar - Tęcza (elf, wojownik czy ktoś)
Karl Sztein - Ja (niedomyty człowiek, rycerz herbowy)
Erwin - Lunatyk (człowiek, nibymag z nibylandii)
Gerlok - Loniu (krasnolud, rzemieślnik <chyba>)
Ivelios - Hunter (jakiś elfina/przybłynda)


Jadąc do Delberz, ekipa Baltazara z Baltazarem na czele natknęła się na patrol Strażników Dróg. Nastąpiła kontrola wozu. Wtem wóz Gerloka "wpada" na Strażników... Gerlok (Loniu) udając pijanego, siedzi na wozie i nap... rzucając w dowódcę patrolu Strażników Dróg żywnością, trunkami i innym rynsztunkiem pół-bojowym wydziera się na całe gardło, "rzuca" w stronę dowódcy obelgi itp. itd. Strażnicy otaczają jego wóz i przygotowują się do pojmania pijanego krasnoluda...
Odjeżdżający Baltazar z ferajną patrzy na tę scenę i mówi do MG (Jankoś):
- Hmm... Prawdziwa Bitwa pod Delberz!


Loniu do Tęczy po ataku chłopów na wóz Baltazara (Trojdena):
- Ciekawe co by było, jakby mnie tym drasnął. Tam jest wszystko na tych widłach!
Tęcza do Lonia po ataku chłopów na wóz Baltazara (Trojdena):
- Tutaj to prosto o zakażenie, wiesz: Widły - Gówno...


Gerlok (Loniu) siedząc w tawernie zorganizował walki na ringu. Baltazar z ferajną siedząc nieopodal w karczmie, zaczęli się zastanawiać, gdzie polazł krasnolud. Elar (Tęcza) poszedł go więc szukać... Znalazł go w końcu w tawernie. Tam elf wszedł na ring, chcąc sprawdzić, jak dobrze nauczył się uników od Karla (Ja) i... na chwilę zgasło mu światło. Po całej tej scenie odzyskał przytomność, ale niektórzy zebrani w tawernie zaczęli się przymierzać do "sprawdzenia" co elf ma w kieszeniach. Gerlok, do MG:
- Który się nachyli, to będę [brak kultury] nogą od stołu po garbach!
Pytanie Tęczy do Lonia:
- Kryzys wieku średniego?!
Elar wrócił do karczmy z dwoma limami pod oczami. Patrząc na niego Baltazar przygląda się mu i zapytuje:
- Pozdrowienia od Gerloka?!


Baltazar chcąc zamienić towary w wozach kupieckich (po wcześniejszym uzgodnieniu tego z właścicielem wozu) bierze do pomocy Karla (ja). Wchodząc do swojego wozu i otwierając drzwi w środku wozu, gdzie znajduje się "towar" (prawdopodobnie trumna z ciałem) usłyszał głos szepczący w jego głowie: "Otwórz mnie! Otwórz!", po czym... zaczął śpiewać! Śpiewając i przenosząc ładunek z Karlem na drugi wóz, mówi z uśmiechem do Karla:
- Śpiewaj, to zapłacę Ci za to!


Baltazara (Trojden) do Iveliosa (Hunter) po nieudanym ataku na zamek po złapaniu Karla i ucieczce Elara (Ivelios w tym czasie pilnował w jednym z magazynów uprowadzonej siostrzenicy właściciela owego zamku i jej znajomej):
B: Czy chcesz dalej dla mnie pracować?
I: A czy okoliczności się zmieniły?
B: Nie! Ale tak się pytam...


Gerlok do Baltazara, po próbie nieudanego wytłumaczenia się z porwania siostrzenicy właściciela zamku i "Akcji: Zamek":
- TY TO SIĘ [brak kultury] ZAJMIJ HODOWLĄ JEDWABNIKÓW!!!


Baltazar (Trojden) do Gerloka (Loniu) po nieudanej "Akcji: Zamek"
- Dużo ich było, dzielnie walczyli... a my nie...
Gerlok do Baltazara:
- Wy we trójkę, to nie zdobylibyście nawet przytułku dla obłąkanych!


(przed "Akcją: Zamek")
Elar (Tęcza) do Baltazara (Trojden) po rozmowie z Gerlokiem:
E: Ale nie pójdzie!
B: Dlaczego?!!
E: Bo jest normalny na umyśle!


Także tego... xD

_________________
"Walczyć mogę tylko o coś, co miłuję. Miłuję tylko to, co szanuję, a szanuję jedynie to, co rozumiem." - Adolf Hitler

Obrazek


Góra
  Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Kwiatki z Sesji
PostNapisane: 10 gru 2014, 13:39 
Offline
Hamierykański tomahawek
Hamierykański tomahawek
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 06 paź 2014, 22:26
Posty: 106
Polubił post: 11 razy
Polubiono jego post: 17 razy
Moja pierwsza sesja "KADŁUBKI" i pierwsze KWIATKI ZA PŁOTY :D

MG - Jankoś
TWISTOS - Kubuś (T'SKRANG - złodziej)
TARGU - Tencza (TROLL - ksenomanta)
FINGRON - Ahmed (ELF - zwiadowca)
EGGIE - JA (WIETRZNIAK - złodziej)
GALDAR - Hunter - (ORK - kawalerzysta)


W ciemnej i zimnej otchłani lasu pograzonej całkowitą ciszą zdawał się słyszeć dźwięk bicia własnego serca. Gdzieniegdzie słychać było odgłos zwierząt nocnych. Zwierząt???! Chyba jednak nie tylko. Bardziej pogrązając się w las dostrzec można było istotę krzątającą sie w ciemności. Sądząc po sposobie poruszania się i wielkości można było stierdzić, że istota ta to ELF - FINGRON (Ahmed). Na pierszy rzut oka nie można było stwierdzić o dokładnie planuje zrobić , ale widać było że wie czego szuka i że chyba nie robi tego pierwszy raz. FINGRON (Ahmed) pozapalał świece i odpowiednio poustawiał drewno. Poteem spokojnie czekał...
Było coraz bliżej świtu.Naagle w świetle palących się świec dostrzec można było zbliżające się postacie. Podchodząc coraz bliżej zarys stawał się coraz wyraźniejszy.
W stronę światła szedł ORK - GALDAR(Hunter); TROLL - TARGU (Tencza) oraz
T'SKRANG - TWISTOS(Kubus). Widząc zbliżające się postacie FINGRON(Ahmed) ruszył w strone przybyszy.
Gdy pojawiły się pierwsze promienie słońca rozpoczęła się inicjacja:
GALDAR(Hunter) przemówił do TWISTOSA(Kubuś)
G: Klęknij
T: Świetnie!!!!! Ilu ich tam jest???(...) :D


Sytuacja w karczmie, kiedy Eggie (JA) poznaje swoich nowych towarzyszy TWISTOS(Kubuś); TARGU(Tencza),FINGRON(Ahmed),GALDAR(Hunter)
E:No hej Wam :D
TA: Witaj jestem łowcą Zabójców
F: Ja się czuje wskrzeszkony
G: Powiem Ci tak z samego wyglądu czuć ode mnie koniem...
G: To wszystko co robimy uwiarygodnia,uwiarygadnia....czyni nas wiarygodnymi ;)


Sytuacja w Karczmie (siedzibie Bractwa Świtu) z zakładaniem tuniki.
TARGU(Tencza) i GALDAR(Hunter)
G: Odebrałem tuniki
T: Ja tego nie założe
G: Zakładaj
T:Naprawde mam to nałożyć??? A jak nie to co?
G: Niewiem...
T:Powiesz coś konstruktywnego?
G: Zakładamy....
G: CZy Ty mnie masz za konia??
T:... O.o

Rozmyślanie GALDARA(Hunter) i TARGU(Tencza)
G:Tego tego tego...
T:Tamtego tez...


Ceremonia wstąpienia do "Bractwa Świtu" EGGIE(Ja). Inni uczestnicy: TARGU(Tencza); GALDAR(Hunter); FINGRON(Ahmed); TWISTOS(Kubuś)
Znów FINGRON(Ahmed) przygotował w lesie miejsce rytuału wtajemniczenia. Wszytscy stanęli wokoło wczasie gdy GALDAR przygotowywał się do "odczytania" przysięgi.
G:Nigdy nie przyjmowałem kobiety, więc niewiem czy jesteś Bratem Świtu(...)
Wiele bractw wtedy powstawało lecz wszytskie...były słabe(...)
Trzecią z dwóch rzeczy jest...
No więc powtarzaj za mną: W imię moje POTOMKA, który stworzył Bractwo Świtu, Ja jako członek ale kobieta...


Rozmyślanie Tęczy
T: Co było pierwsze Jajo czy KAbira :D

_________________
"Opanuj zasady jak perfekcjonista, byś mógł je łamać jak artysta"

Obrazek


Lubią to!: 1 osób
Jankoś(10 gru 2014, 19:50)
Góra
  Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Kwiatki z Sesji
PostNapisane: 10 gru 2014, 19:17 
Offline
Polucja drwala
Polucja drwala
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 06 cze 2014, 19:49
Posty: 200
Polubił post: 41 razy
Polubiono jego post: 18 razy
To była bardziej 'świetnie' z cyklu 'o [brak kultury].-' ale spoko :>

_________________
Obrazek
Gdy zapomnisz jak żyć człowieku:
Wikingowie dzień pracy rozpoczynali od kawy i lucky strike`a.
a potem szli gwałcić, palić i mordować.


Góra
  Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Kwiatki z Sesji
PostNapisane: 22 gru 2014, 18:20 
Offline
Hamierykański tomahawek
Hamierykański tomahawek
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 06 paź 2014, 22:26
Posty: 106
Polubił post: 11 razy
Polubiono jego post: 17 razy
SESJA "CIENIOPŁASZCZEK" OTO co tam porabiamy :D

MG-JANKOŚ
ELDRIM -HUNTER (ELF - MISTRZ ŻYWIOŁÓW)
AHMED - GARZOKS (OBSYDIANIN - WOJOWNIK)
LONIU -GUSTAV (CZŁOWIEK - ILUZJONISTA)
JA - EGGIE (WIETRZNIAK - ZŁODZIEJ)
MATTHEW - GOGER PLAW ( T'SKRANG -WŁADCA ZWIERZĄT)


Podczas walki z cieniopłaszczakami każdy chciał wykazać sie bohaterstwem więc nasz T'SKARNG GOGER PLAW wpadł na świetny pomysł:
Goger Plaw: To ja na pełnej ku*wie wpier*dalam się z pazurami na ten filet... :D

Mieliśmy również kilka negocjacji a bardziej nasz kochany iluzjonista z wodzem odnośnie przekonania że Pan ELF ELDRIM nie jest smaaczny i to co się stanie jak Go zjedzą
Gustav: Pamiętacie jak tyle tyle tyle księżyców temu zjedliście "tego tam"(pokazuje na T'SKRANGA) a tam kobieta zeszła?!...

Również warto pewnie wspomnieć o sytuacji wyjaśniania przez naszego T'SKRANGA tubylcom co to słoń
Goger Plaw:To wiecie... to jedna wielkie... duże uszy :D

Po wynegocjowaniu żeby Elf był wolny wyruszliśmy. Dostaliśmy nawet przewodnika. Rozmowa podczas podróży była ciekawa. Szczególnie dlatego co robił przewodnik.
Gustav: Po kiego on wysmarował się gównem???
Eldrim:Nasmarował się gównem ale nie po to zeby nas odstraszał ...Nie martw się

Podczas zwiedzania KR'u( pomieszczeń) po zniszczeniu golema.
Eggie: Za tymi dzwiami jest...łał
Gustav: A gryzie???

Uprzejmość w naszej grupie to podstawa :D
Eldim: A pssssikkk.
Gustav: Smacznego :D

Gustav: Gustavem to można być conajmniej 7 kręgu
Eldrim: Gustavem to można być co najwyżej 2 :D

Podczas rozmyślań na pokonanie golema nasz kochany T'SKRANG wpadł na pomysł:
GP: Mogę zwołać...
Eggie: Mocą twojego urzędu.. :D :D

_________________
"Opanuj zasady jak perfekcjonista, byś mógł je łamać jak artysta"

Obrazek


Lubią to!: 1 osób
Jankoś(22 gru 2014, 19:25)
Góra
  Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 183 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 13, 14, 15, 16, 17, 18, 19  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Copyrights © 2009 Topory
Powered by piechdesign.pl