Topory
Toporiada
Złote Topory
Rawa Gra Szanty
Teraz jest 24 maja 2018, 02:57

Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 9 ] 
Autor Wiadomość
 Tytuł: Jak się robi BUSSINES w Starym Świecie
PostNapisane: 19 kwi 2013, 00:58 
Offline
Postrach tajgi
Postrach tajgi
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 06 wrz 2008, 12:57
Posty: 441
Lokalizacja: z dna beczki
Polubił post: 45 razy
Polubiono jego post: 64 razy
Był rok 2008 i nie miałem pojęcia, że właśnie minęła najlepsza ze wszystkich edycji Toporiady, że nigdy już nie będzie takiego lata, takiego smacznego bigosu, że po raz pierwszy i ostatni leżałem na trawie wypalonej (kalifornijskim z natury) słońcem i patrzyłem, jak dokazują małe dziki.

*

Wygasało lato po najlepszej Toporiadzie, chciało się grać i prowadzić, może nawet chciało się wygrać trzeci raz, z rozgrzanych namiotów wyglądały uśmiechnięte twarze, nie świsnęła jeszcze żadna siekiera i można było powiedzieć o Toporiadzie „konwent znajomych i przyjaciół”, nie kpiąc gorzko. Wciąż się grywało i pójście do Sąsiada na sesję było zwyczajne, jak wyjście wieczorem na piwo. Znałem nieco styl sąsiedzkiego mistrzowania, doceniałem, ale miała to być tylko jedna z wielu drużyn, kolejna z tysiąca postaci, niezliczone cyferki wpisywane w stutysięczną warhammerowską kartę.

Były żarty i erpegowy luz, jak to u Sąsiada. Więc zrodził się dla mnie krasnoludzki inżynier, Flint Tłustowłosy.
- A ty, Drwiciel, kim grasz? – Tak wtedy mówiło się na Wisia. – Dawaj, zagramy dwoma krasnoludami.
Zabawa w granie krasnoludem zaczyna się, gdy masz u boku co najmniej jednego pobratymca. Więc Wisiu też zagrał krasnoludem. Nazwał go Dwalinem Wręcemocnym. No i fajnie, myślałem, będziemy żłopać, bekać i wygadywać ksenofobiczne bzdury grubymi głosami.

Nie pamiętam wszystkich, którzy byli z nami w drużynie i mgliście zdaję sobie sprawę, wokół czego kręciły się pierwsze przygody. Pewne, że braliśmy udział w serii spektakularnych nieszczęść i mieliśmy przy tym kupę radochy - tym większą, że krasnoludy nie tracą łatwo werwy ani poczucia własnej racji. Flint i Dwalin zdawali się być typowymi brodaczami, niewiele ich martwiło. Właściwie nie martwiło ich nic, chociaż lamentowali głośno i z fantazją. Wiecie, jakie są krasnoludy.

Po jakimś czasie wyszło, że w dziedzinie ignorowania i zakłamywania rzeczywistości, ci dwaj brodacze wykazują wybitne talenty. Na którejś z sesji ich skłonność nabrała rysów patologicznych i narodzili się dla Starego Świata jako Krasnoludzie Biznesu. Wypięli się na życie poszukiwaczy guza, na bitki, wędrówki i nagłe zgony w wilgotnych miejscach...

Warhammer w wykonaniu Sąsiada, podsycany postaciami szurniętych krasnoludzi (już nie krasnoludów), coraz śmielej zbliżał się do absurdu w stylu Pratchetta (z którego twórczości chętnie i skutecznie korzystał). Sesje były krótkie, treściwe i zabawne. Zero erpegowej spiny, ale z zaangażowaniem. Brak rutyny i przede wszystkim: wielka, dodająca skrzydeł swoboda.

Flint i Dwalin postanowili zrealizować jedną z wielu mrzonek, które towarzyszyły im w życiu awanturników. Nie pamiętam skąd pomysł, by założyć pierwszy w Imperium Klub Rozrywkowy „ZŁOTO” (znany później jako „die Klubbe”), skąd tysiąc słoni, skąd szklana podłoga przez którą goście mieli oglądać pracę w kopalni… ale Klub stał się wszystkim. Krasnoludzie wyruszyli na krucjatę przeciw rasizmowi, szarości i niskiemu poziomowi rozrywki w Starym Świecie.

Tego dnia jedna z wielu erpegowych kampanii przerodziła się w wyjątkową, kilkuletnią przygodę.

**

Nieposkromiona zabawa postaciami - tak dla nas, jak i dla Sąsiada, który na potrzeby "Krasnoludzi Biznesu" stworzył najbogatszą galerię BN-ów, jaką widziałem. Charakterów godnych literatury, filmu i kabaretu.

Przygody i wątki przygotowywane z myślą o celu ustanowionym przez Graczy obfitowały w zwroty, eksplozje i absurdy – Sąsiad popuścił wodze, a wielu powiedziałoby wprost, że spadły mu lejce. Były podróże w czasie, trolle w altdorfskiej straży, były bale u grubych ryb, przepychanki z Wielkim Teogonistą, zażyła znajomość z Karlem Franzem, szaleni alchemicy, zamachy bombowe, superbohaterowie, Trzej Muszkieterowie, narodziny rock&rolla, psychoanaliza, komunistyczna rewolucja, śpiewanie kolęd na barykadach i wiele, wiele innych. Byliśmy świadkami narodzin prasy („Głos Altdorfu”) i od tego czasu, na każdej sesji pojawiał się smakowity gadżet: nowy numer Głosu, prawdziwy, z artykułami, ogłoszeniami i kroniką towarzyską. Czytanie nowego numeru na sesji stało się rytuałem.

Owszem, świat naszych przygód był we wspaniałej części Światem Dysku, ale tylko w zaraniu. Szybko zaczął żyć własnym życiem. Poza tym obfitował w wątki autorskie Sąsiada i były to, jak w dobrej twórczości, wątki osobiste: muzyka rockowa, nawiązania do świata rzeczywistego, rawskiego towarzystwa i wydarzeń, a do tego tatarskie poczucie humoru. Wiele sesji przypominało nastrojem otwarcie Toporiady z roku 2007. Najpierw nie wiesz, czy się śmiać, czy płakać, a później wołasz o więcej.

Gdyśmy byli już z Dwalinem pewni, że widzieliśmy wszystko, co dziwne, Sąsiad otwierał sesję atakiem Wielkiego Piankowego Marynarzyka na Altdorf (tak, tak – Ghostbusters) albo budziliśmy się w przyszłości, jako nędarze. Kolejne przygody pękały od nawiązań, zapożyczeń i trawestacji, a duża część naszej zabawy brała się z odczytywania ich i wpisywania się w rozpoznaną konwencję.

Specyficzna była też jedność miejsca. Działaliśmy w Altdorfie, a die Klubbe budowaliśmy na wzgórzu Dwarven Schanze nieopodal stolicy (mamy akt własności! I immunitet naukowy z Niewidocznego Uniwersytetu.). Poznaliśmy miasto, a miasto poznało nas. Wspaniale jest mieć w erpegach swoich zaufanych ludzi, notariuszy, lekarzy, trolli-bodyguardów, swoich wrogów, miejsca, ścieżki i poczucie, że rzecz dzieje się w żyjącym świecie.

W swoim erpegowym życiu spotkałem miliony papierowych BN-ów, żyjących tylko przez chwilę, by wygłosić wyuczoną kwestię. Altdorf w którym działali Krasnoludzie Biznesu żył, zmieniał się i zazwyczaj miał w dupie nasze plany. Chociaż przerwy między kolejnymi sesjami bywały długie i zwykle nie pamiętałem szczegółowo zdarzeń z przeszłości, to doskonale znałem świat, a to pozwalało swobodnie działać dalej.

Pomysł na tę szaloną opowieść opierał się na postaciach - dwóch krasnoludach, którzy z gracją kamiennego bloku i mentalnością pacjentów „Iskierki Shallyi” parli przed siebie, owładnięci wizją stworzenia Klubu Rozrywkowego ZŁOTO. Fabuła została poświęcona naszemu dziełu, dlatego większość sesji rozegraliśmy w trzyosobowym składzie: Dwalin, Flint i Mistrz Gry. W międzyczasie przewinęło się przez nasz światek kilka postaci, które nijak nie mogły wpasować się w krasnocentryczną naturę kampanii i przeszkadzały nam w prowadzeniu zabawnych dialogów z Dwalinem.

Ale byli też epizodyści, bez których kampania nie byłaby taka sama. Jednym z nich był genialny szpieg, człowiek-kameleon i szara eminencja cesarskiego dworu – wyłaniający się ze ścian, świeczników i dywanów Otton (w wykonaniu nieodżałowanego erpegowca Podczacha). Był tak wyrazistą, zabawną i użyteczną postacią, że Sąsiad prowadził go jako BN-a i Otton towarzyszył nam do ostatniej sesji.

Podobny los spotkał kilka innych postaci (grali z nami LitL, Banan, Ryjek i inni), które co jakiś czas pojawiały się w drugim lub trzecim planie, dokładając się do żywego świata.

***

Kilka tygodni temu rozegraliśmy ostatnią sesję Krasnoludzi Biznesu, podczas której odbyło się otwarcie Klubu Rozrywkowego „ZŁOTO”, a nasze brody bujały się w rytm „Final countdown”.

Były słonie z Arabii, nasz kumpel Karl Franz, fajerwerki i koncert kapeli The Rolling Dwarves, którzy swego czasu wypłynęli dzięki wsparciu Dwalina.

(Był też psychoanalityk Dwalina i na szczęście przyniósł zapas pigułek.)

Nie sposób streścić tego, co wydarzyło się w latach 2008 – 2013. To materiał na komedię. Pięć lat snucia swobodnej, a jednak skoncentrowanej erpegowej opowieści. Byliśmy zdziwieni, że to wszystko zaczęło się tak dawno. Udało się stworzyć kompletną ekipę i świat, który znamy od podszewki, do którego mógłbym w każdej chwili powrócić. Wydarzenia sesyjne snuły się w tle życia i „Krasnoludzie Biznesu” to dla mnie też kawałek historii.

Ale przede wszystkim, to najlepsza, najbardziej kompletna, a przy tym najweselsza erpegowa opowieść, jaką przeżyłem. Początkowe zdziwienie stylem gry, który zrodził się ze specyfiki sąsiedzkiego mistrzowania, a który potem uzupełnialiśmy z Wisiem, przerodziło się w niekłamany szacun, który dla jednego MG może mieć drugi, a który mam do MG Sąsiada. Wiele się nauczyłem grając w „KB”, chociaż myślałem, że jako tako stoję z RPGami. A tu pootwierały się nowe klapki i skruszały zahamowania. Gdybym dzisiaj miał prowadzić, miałbym w głowie BN-ów, świat i swobodę, którą mieliśmy u Sąsiada.

Tym tekstem składam hołd i dziękuję za cholernie dobre granie w latach 2008-2013. To było to. Sąsiad, bez cienia przesady - należy ci się czwarty wykrzyknik. Long live Dwarven Schanze.

PS. I pozdrawiam Żmudę-Trzebiatowską. Ta, bo Punisher lubi na ostro.

_________________
Wasze płyty? Sru, [brak kultury], klozet.


Lubią to!: 7 osób
Aćka(20 kwi 2013, 08:46), Bananidło(19 kwi 2013, 10:11), Jankoś(19 kwi 2013, 22:07), Rijel(19 kwi 2013, 08:45), Sąsiad(19 kwi 2013, 16:49), Wiś(19 kwi 2013, 09:41), Ziomek(19 kwi 2013, 13:31)
Góra
  Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Jak się robi BUSSINES w Starym Świecie
PostNapisane: 19 kwi 2013, 23:27 
Offline
Wikingowski überaxe
Wikingowski überaxe

Dołączył(a): 06 wrz 2008, 12:58
Posty: 730
Lokalizacja: Tatar-a-Karak
Polubił post: 210 razy
Polubiono jego post: 162 razy
"Głos Altdorfu i okolicy" - archiwum


Załączniki:
Komentarz: Głos Altdorfu i okolicy nr 1 a
Głos Altdorfu i okolicy nr 1 a.JPG
Głos Altdorfu i okolicy nr 1 a.JPG [ 260.07 KiB | Przeglądane 2568 razy ]
Komentarz: Głos Altdorfu i okolicy nr 1 b
Głos Altdorfu i okolicy nr 1 b.JPG
Głos Altdorfu i okolicy nr 1 b.JPG [ 274.87 KiB | Przeglądane 2568 razy ]
Komentarz: Głos Altdorfu i okolicy nr 2 a
Głos Altdorfu i okolicy nr 2 a.JPG
Głos Altdorfu i okolicy nr 2 a.JPG [ 283.99 KiB | Przeglądane 2568 razy ]

_________________
"Kiedyś obudzicie się ze zdziwieniem, że dymają was z każdej strony na zmiany. Raz dobre, raz lepsze".
Góra
  Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Jak się robi BUSSINES w Starym Świecie
PostNapisane: 19 kwi 2013, 23:30 
Offline
Wikingowski überaxe
Wikingowski überaxe

Dołączył(a): 06 wrz 2008, 12:58
Posty: 730
Lokalizacja: Tatar-a-Karak
Polubił post: 210 razy
Polubiono jego post: 162 razy
c.d.n.


Załączniki:
Komentarz: Głos Altdorfu i okolicy nr 2 b
Głos Altdorfu i okolicy nr 2 b.JPG
Głos Altdorfu i okolicy nr 2 b.JPG [ 256.57 KiB | Przeglądane 2568 razy ]
Komentarz: Głos Altdorfu i okolicy nr 3 a
Głos Altdorfu i okolicy nr 3 a.JPG
Głos Altdorfu i okolicy nr 3 a.JPG [ 263.15 KiB | Przeglądane 2568 razy ]
Komentarz: Głos Altdorfu i okolicy nr 3 b
Głos Altdorfu i okolicy nr 3 b.JPG
Głos Altdorfu i okolicy nr 3 b.JPG [ 250.01 KiB | Przeglądane 2568 razy ]

_________________
"Kiedyś obudzicie się ze zdziwieniem, że dymają was z każdej strony na zmiany. Raz dobre, raz lepsze".
Góra
  Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Jak się robi BUSSINES w Starym Świecie
PostNapisane: 19 kwi 2013, 23:32 
Offline
Wikingowski überaxe
Wikingowski überaxe

Dołączył(a): 06 wrz 2008, 12:58
Posty: 730
Lokalizacja: Tatar-a-Karak
Polubił post: 210 razy
Polubiono jego post: 162 razy
c.d.n.


Załączniki:
Komentarz: Głos Altdorfu i okolicy nr 4 a
Głos Altdorfu i okolicy nr 4 a.JPG
Głos Altdorfu i okolicy nr 4 a.JPG [ 209.03 KiB | Przeglądane 2568 razy ]
Komentarz: Głos Altdorfu i okolicy nr 4 b
Głos Altdorfu i okolicy nr 4 b.JPG
Głos Altdorfu i okolicy nr 4 b.JPG [ 247.19 KiB | Przeglądane 2568 razy ]
Komentarz: Głos Altdorfu i okolicy nr 5 a
Głos Altdorfu i okolicy nr 5 a.JPG
Głos Altdorfu i okolicy nr 5 a.JPG [ 277.96 KiB | Przeglądane 2568 razy ]

_________________
"Kiedyś obudzicie się ze zdziwieniem, że dymają was z każdej strony na zmiany. Raz dobre, raz lepsze".
Góra
  Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Jak się robi BUSSINES w Starym Świecie
PostNapisane: 19 kwi 2013, 23:34 
Offline
Wikingowski überaxe
Wikingowski überaxe

Dołączył(a): 06 wrz 2008, 12:58
Posty: 730
Lokalizacja: Tatar-a-Karak
Polubił post: 210 razy
Polubiono jego post: 162 razy
c.d.n.


Załączniki:
Komentarz: Głos Altdorfu i okolicy nr 5 b
Głos Altdorfu i okolicy nr 5 b.JPG
Głos Altdorfu i okolicy nr 5 b.JPG [ 253.66 KiB | Przeglądane 2568 razy ]
Komentarz: Głos Altdorfu i okolicy nr 6 a
Głos Altdorfu i okolicy nr 6 a.JPG
Głos Altdorfu i okolicy nr 6 a.JPG [ 287.93 KiB | Przeglądane 2568 razy ]
Komentarz: Głos Altdorfu i okolicy nr 6 b
Głos Altdorfu i okolicy nr 6 b.JPG
Głos Altdorfu i okolicy nr 6 b.JPG [ 269.38 KiB | Przeglądane 2568 razy ]

_________________
"Kiedyś obudzicie się ze zdziwieniem, że dymają was z każdej strony na zmiany. Raz dobre, raz lepsze".
Góra
  Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Jak się robi BUSSINES w Starym Świecie
PostNapisane: 19 kwi 2013, 23:37 
Offline
Wikingowski überaxe
Wikingowski überaxe

Dołączył(a): 06 wrz 2008, 12:58
Posty: 730
Lokalizacja: Tatar-a-Karak
Polubił post: 210 razy
Polubiono jego post: 162 razy
c.d.n.


Załączniki:
Komentarz: Głos Altdorfu i okolicy nr 7 a
Głos Altdorfu i okolicy nr 7 a.JPG
Głos Altdorfu i okolicy nr 7 a.JPG [ 274.8 KiB | Przeglądane 2568 razy ]
Komentarz: Głos Altdorfu i okolicy nr 7 b
Głos Altdorfu i okolicy nr 7 b.JPG
Głos Altdorfu i okolicy nr 7 b.JPG [ 282.74 KiB | Przeglądane 2568 razy ]
Komentarz: Głos Altdorfu i okolicy nr 8 a
Głos Altdorfu i okolicy nr 8 a.JPG
Głos Altdorfu i okolicy nr 8 a.JPG [ 292.41 KiB | Przeglądane 2568 razy ]

_________________
"Kiedyś obudzicie się ze zdziwieniem, że dymają was z każdej strony na zmiany. Raz dobre, raz lepsze".
Góra
  Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Jak się robi BUSSINES w Starym Świecie
PostNapisane: 19 kwi 2013, 23:41 
Offline
Wikingowski überaxe
Wikingowski überaxe

Dołączył(a): 06 wrz 2008, 12:58
Posty: 730
Lokalizacja: Tatar-a-Karak
Polubił post: 210 razy
Polubiono jego post: 162 razy
Pozdrawiam wszystkich Szanownych Czytelników i zapowiadam - to nie koniec!

Redaktor naczelny
WdW


Załączniki:
Komentarz: Głos Altdorfu i okolicy nr 8 b
Głos Altdorfu i okolicy nr 8 b.JPG
Głos Altdorfu i okolicy nr 8 b.JPG [ 283.62 KiB | Przeglądane 2568 razy ]
Komentarz: Głos Altdorfu i okolicy nr 9 a
Głos Altdorfu i okolicy nr 9 a.JPG
Głos Altdorfu i okolicy nr 9 a.JPG [ 304.63 KiB | Przeglądane 2568 razy ]
Komentarz: Głos Altdorfu i okolicy nr 9 b
Głos Altdorfu i okolicy nr 9 b.JPG
Głos Altdorfu i okolicy nr 9 b.JPG [ 255.32 KiB | Przeglądane 2568 razy ]

_________________
"Kiedyś obudzicie się ze zdziwieniem, że dymają was z każdej strony na zmiany. Raz dobre, raz lepsze".
Góra
  Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Jak się robi BUSSINES w Starym Świecie
PostNapisane: 13 lip 2013, 14:57 
Offline
Postrach tajgi
Postrach tajgi
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 06 wrz 2008, 12:57
Posty: 441
Lokalizacja: z dna beczki
Polubił post: 45 razy
Polubiono jego post: 64 razy
"Dojeżdżam, dochodzę i instaluję." :lol:

_________________
Wasze płyty? Sru, [brak kultury], klozet.


Góra
  Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Jak się robi BUSSINES w Starym Świecie
PostNapisane: 13 lip 2013, 16:07 
Offline
Wikingowski überaxe
Wikingowski überaxe

Dołączył(a): 06 wrz 2008, 12:58
Posty: 730
Lokalizacja: Tatar-a-Karak
Polubił post: 210 razy
Polubiono jego post: 162 razy
Prozac napisał(a):
"Dojeżdżam, dochodzę i instaluję." :lol:


KMWTW 8-)

_________________
"Kiedyś obudzicie się ze zdziwieniem, że dymają was z każdej strony na zmiany. Raz dobre, raz lepsze".


Góra
  Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 9 ] 


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Copyrights © 2009 Topory
Powered by piechdesign.pl