Topory
http://forum.topory.org/

Nalewki na Toporiadzie - opinie, wspomnienia, plany
http://forum.topory.org/viewtopic.php?f=30&t=854
Strona 2 z 3

Autor:  ziomal [ 01 wrz 2010, 19:16 ]
Tytuł:  Re: Nalewki na Toporiadzie - opinie, wspomnienia, plany

Bananidło napisał(a):
Ale przecież wszystkie przypadki picia nalewek miały miejsce w sobotę wieczorem, czyli już po oficjalnym zamknięciu Toporiady, prawda? ;)

a jestes tego pewny? :lol:

Autor:  Jankoś [ 01 wrz 2010, 20:09 ]
Tytuł:  Re: Nalewki na Toporiadzie - opinie, wspomnienia, plany

ziomal napisał(a):
Bananidło napisał(a):
Ale przecież wszystkie przypadki picia nalewek miały miejsce w sobotę wieczorem, czyli już po oficjalnym zamknięciu Toporiady, prawda? ;)

a jestes tego pewny? :lol:


Ja jestem pewny. Słowo Topora! 8-)

Autor:  Jankes [ 01 wrz 2010, 23:13 ]
Tytuł:  Re: Nalewki na Toporiadzie - opinie, wspomnienia, plany

Przecież napisałem, że nalewki to nic innego jak staropolskie lekarstwa i były spożywane po zakończeniu konwentu w celu wzmocnienia sił życiowych konwentowiczów, nieprawdaż?

Autor:  Cadogan [ 02 wrz 2010, 09:15 ]
Tytuł:  Re: Nalewki na Toporiadzie - opinie, wspomnienia, plany

Jako człek raczej mało obyty ze szlachetną sztuką tworzenia nalewek, ciekaw jestem w jaki sposób tworzycie swe słynne medykamenta. Dla przykładu ja stosują chyba jedną z bardziej pracochłonnych metod, co przekłada się na raczej małą ilość pigwóweczki dostępną co roku, jestem więc otwarty na propozycję zmian mających zwiększyć wydajność ;)

1) Zebrać pigwę (owocuje gdzieś koło października)
Niezbyt pracochłonne zajęcie, łatwo zebrać nawet kilka kilogramów owoców.
Wskazówka- zbierać po pierwszych przymrozkach nocnych, jeśli chcecie kroić owoce- będą znacznie bardziej miękkie (pigwa jest z natury strasznie twarda)

2) Krojenie owoców
Pracochłonny etap, szczególnie trudny jeśli nie zebraliśmy miękkich owoców/ nie mamy narzędzi (w tym roku użyłem do tego krajalnicy do chleba i był to bardzo dobry pomysł)

3) Wybieranie pestek z pokrojonych owoców
Najbardziej pracochłonna część, gniazdo pestek jest w pigwie niestety bardzo duże i ciężko się je wybiera

4) Zasypanie owoców cukrem i czekanie aż puszczą całkiem sok; zrobi się z tego słodziutki syrop

5) Zalanie syropu alkoholem (jak kto lubi, ja mieszałem wódkę 40% ze spirytusem i mieszałem w proporcji około 1 jednostki syropu na 1.5-2 jednostki mieszanki alkoholowej)

6) Zabutelkowanie, leżakowanie i czekanie na okazję do spicia trunku, który porpawia swe walory smakowe z czasem :twisted:

Projekt na przyszłość: maceracja

Autor:  GrothuN [ 26 lis 2010, 09:38 ]
Tytuł:  Re: Nalewki na Toporiadzie - opinie, wspomnienia, plany

mój znajomy ma zamiar na następną toporiade wziąć sporo nalewki cytrynowej...
jak on to ujął
..."oddestyluje denaturat bo wychodzi taniej niż spirytus jakieś 3,50zł za 0,5l kupie cytryny parę kanistrów od paliwa i zostawię aż dojrzeje ..."
aż strach pomyśleć jaki to będzie miało smak...
...i moc...

Autor:  Tęcza [ 26 lis 2010, 13:54 ]
Tytuł:  Re: Nalewki na Toporiadzie - opinie, wspomnienia, plany

Moze lepiej bedzie jak kolega jednak zostanie w domu. ;)

Autor:  Mardock [ 26 lis 2010, 17:37 ]
Tytuł:  Re: Nalewki na Toporiadzie - opinie, wspomnienia, plany

... :roll: Chce spadające fortepiany!

Autor:  ^sadam [ 26 lis 2010, 17:52 ]
Tytuł:  Re: Nalewki na Toporiadzie - opinie, wspomnienia, plany

I srające Wielkie Ptaki :P.

Autor:  k8 [ 28 lis 2010, 12:17 ]
Tytuł:  Re: Nalewki na Toporiadzie - opinie, wspomnienia, plany

GrothuN napisał(a):
mój znajomy ma zamiar na następną toporiade wziąć sporo nalewki cytrynowej...
jak on to ujął
..."oddestyluje denaturat bo wychodzi taniej niż spirytus jakieś 3,50zł za 0,5l kupie cytryny parę kanistrów od paliwa i zostawię aż dojrzeje ..."
.


To sam osobiście dopilnuje aby kolega na Toporiadę nie wszedł...

Autor:  GrothuN [ 01 gru 2010, 09:58 ]
Tytuł:  Re: Nalewki na Toporiadzie - opinie, wspomnienia, plany

ale on tam był juz dwa rzay

Strona 2 z 3 Strefa czasowa: UTC + 1
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
http://www.phpbb.com/